Zaczynamy serię jak budować skuteczny marketing w Internecie. Materiał postaram się ułożyć tak, że jeśli na ten moment jesteś kompletnie zielony w kwestiach marketingu internetowego, to za 8 tygodni (po 8 artykułach) będziesz już wiedział, jak się za to zabrać i zarobisz pierwsze pieniądze korzystając z tej wiedzy, a jeśli masz już firmę  działającą w Internecie to odkryjesz wiele metod na to, jak ulepszyć jej działania – czytaj więcej zarobić.

Marketing to z jednej strony sztuka wykreowania wokół marki magicznej atmosfery, a z drugiej potężne narzędzie do zarabiania pieniędzy. Nie akceptuję marketingu, który sprawia, że firma wygląda fantastycznie, klienci o niej opowiadają, ale finansowo nic się nie dzieje. I dokładnie tak będzie w trakcie tych 8 tygodni. Zaczniesz budować Twoją markę, aby klienci o niej opowiadali, byli nią zachwyceni, aby wyglądała wspaniale, ale jednocześnie, aby klienci zostawiali u Ciebie dużo więcej pieniędzy.

Miały być filmy, ale jak zwykle kiedy po długim okresie różnych wymówek już siadam nad materiałami z wiedzą, to podpisujemy kilka większych umów i zespół „płacze” – musisz nam pomóc.

I krok – decyzja komu sprzedajesz

Pierwszy najważniejszy krok w budowie zyskownego systemu marketingowego, to decyzja komu sprzedajesz.

Jak to?! Każdemu!

Otóż nie. Musisz wybrać konkretną grupę.

Czy przypominasz sobie, kiedy ostatnio spędzałeś czas z osobą, która interesuje się tym samym, co Ty? Którą cieszy to, co Ciebie? Która akceptuje Cię dokładnie takim, jakim jesteś?

Albo kiedy robiłeś dokładnie to, co uwielbiasz? Podpisywałeś duży deal biznesowy, czytałeś dobrą książkę, pływałeś żaglówką, oglądałeś mecz piłkarski z loży VIP, czułeś pod nogą te 300 koni mocy?

Każdy produkt, każda firma ma swoją grupę pasjonatów. Jeśli Twój nie ma, to od razu zamknij firmę, oszczędzisz sobie masę przykrości.

Badanie grupy docelowej

Cały trick polega na tym, aby maksymalnie mocno zbadać tę swoją grupę pasjonatów i zrobić wszystko, co w Twojej mocy, aby czuli się dobrze współpracując z Twoją firmą. Dobrze wiesz, że z niektórych firm korzystasz tylko dlatego, że bardzo Cię to cieszy, ale jeśli byś zamienił na tańsze zamienniki lub po prostu inne, to tak naprawdę nic by się nie zmieniło. Bullshit.

Wszystko by się zmieniło.

Tylko ta firma rozumie Twoją pasję, tylko ta firmę potrafi odpowiednio dobrać but narciarski, tylko dzięki otoczeniu się produktom tej firmy możesz wyrazić siebie. W dobie bardzo szerokiej indywidualizacji (nawet rynek broni w indywidualnych kolorach rośnie jak na drożdżach) to historia, która stoi za Twoją marką generuje prawdziwą siłę.

Jeśli jesteś moim klientem docelowym, to doskonale wiesz, jak przyjemnym jest podróżowanie w Twoim samochodzie i dobrze wiesz, że mimo iż inne marki są tańsze, to za nic w świecie nie wrócisz do tych niewygodnych siedzeń i paskudnego designu, mimo że nie jesteś próżny, to jednak pojawia się delikatny uśmiech na Twojej twarzy, gdy jakiś dzieciak krzyczy do ojca: tato zobacz, jakie świetne autko!

Wiesz, jak smakuje sukces w biznesie i chcesz go więcej. Jesteś poszukiwaczem rozwiązań, kreatorem okazji.

Czy już rozumiesz, dlaczego tak ważne jest, aby Twój klient czuł się w Twojej firmie idealnie?

 

Wizerunek idealnego klienta

Teraz, jak stworzyć taki wizerunek idealnego klienta.

Przyjrzyj się swoim obecnym klientom, szczególnie tym, którzy najczęściej u Ciebie kupują lub kupuję najdroższe produkty/usługi.

Zdaję sobie sprawę, że często nie jest to łatwe, bo wiele szczególnie mniejszych firm, nie ma zbioru danych, programów lojalnościowych, z których można te informacje wyczytać, albo po prostu uderzasz z nową firmą do internetu. Dlatego zróbmy taki proces szukania ręcznie.

Zacznij od swojego produktu

Do czego służy, kto może się nim pasjonować (sprzedając np. śruby myślisz szerzej o całej grupie majsterkowiczów), jakie uczucia wzbudza, jaki styl życia umożliwia, kogo na niego stać.

Jaki cel mają w głowie klienci kupując go? Słynne: klient chce wywiercić dziurę, a nie kupić wiertarkę.

Kiedy już to ustalisz, zadaj sobie jedno bardzo ważne pytanie

 Jeśli dostawałbym pieniądze tylko za spełnienie celów moich klientów, komu bym sprzedawał moje usługi, produkty?

Szkoła tańca – grupa: 20-28 na pewno będzie aktywna, no i druga młodość – grupa: 55-65, kiedy ludzie znowu sobie przypominają, że można mieć pasję w życiu, a stawy jeszcze pozwalają na aktywność.

Meble premium – grupa: 35-45, dobra praca, rozwinięte firmy, własny dom, zapewne dzieci, prawdopodobnie droższy samochód, w Polsce często iPhone i ciuchy typu hugo boss, ralph lauren czy lacoste.

Szkolenia ze sprzedaży – częściej szkolą się ludzie między 28 a 45 rokiem życia, pracujący w handlu, ale lepiej prowizyjnym (ubezpieczenia, kredyty), ewentualnie specjaliści pracujący na swojej działalności. Dlaczego zatrzymałem na 45? Bo im starsza osoba, tym częściej trafiają się ludzie typu:  ja już wszystko wiem, nikt mi nie będzie mówił, jak mam żyć. Oczywiście trafiają się perełki, które nową wiedzę zdobywają całe życie i konfrontują ją z tym, co wiedzą ulepszając swoje metody działania.

W skrócie:

Cel klienta

Półka produktu (tani, średni, premium, luksusowy)

Kto w tym segmencie będzie najszczęśliwszy z zakupów u Ciebie i sam z przyjemnością będzie myślał o tym, gdy zostawi u Ciebie kolejne pieniądze.

 

Badanie grupy

Gdy to ustalisz, zbadaj jak najdokładniej potrafisz tę grupę:

– Zastanów się, gdzie przebywają, co odwiedzają (strony internetowe, miejsca na żywo), u kogo jeszcze kupują – to wszystko da Ci informację z kim współpracować, gdzie zamieszczać reklamy, w jakim stylu wystroić Twoje firmowe wnętrza.

– W jaki sposób mówią – gdy sprzedajesz dresy, to słowa ziomeczku itp. będą w przekazie reklamowym ok – sprzedając bilety na koncert muzyki klasycznej już nie 😊 Spraw, aby Twój klient czuł się, jak u siebie w domu. Ale nie używaj mimo wszystko przekleństw w przekazie marketingowym. Działają, jak w polityce – niby śmieszy, ale rujnuje wizerunek.

– Kto oprócz nich wpłynie na decyzję. Kogo również powinieneś oczarować. Sprzedając samochody bardzo często decyzję podejmuje też żona. Sprzedając słodycze musisz pamiętać, że motywatorami są często dzieci, a rodzic ma w xxxx, że jest mega słodkie nadzienie. Kupuje albo uśmiech swej pociechy, albo po prostu święty spokój.

 

No dobra dobra, ale skąd wziąć te dane

1. Twój menadżer firmy na facebooku zakładka analizy i raporty oraz statystyki grup odbiorców
Jak widzisz możesz ustawić grupy wiekowe, dobrać im zainteresowania, określić lokalizację. I facebook da Ci zbiorcze dane o tej grupie. Jakie strony lubią, czy są w związkach, jakie mają wykształcenie, z jakich urządzeń korzystają

2. Najprostsza ankieta do klientów z prezentem za uzupełnienie
3. https://www.alexa.com/
4. https://www.similarweb.com/

Zapowiedź

W następnym tygodniu na podstawie tych danych przygotujemy dla Twojej firmy USP, czyli unique selling proposition – coś, co mocno odróżni Twoją firmę z konkurencji, pozwoli Ci diabelsko zwiększyć przychody i w dłuższym terminie sprawi, że będziesz numerem 1. w branży. No dobra, top 10, bo w dzisiejszych czasach firmy z top 5 znają już siłę USP 😊