Jeśli Twoja sprzedaż działa, ale nie do końca na taką skalę, jakbyś sobie życzył, ten artykuł pomoże Ci wesprzeć Twój proces konwersji/sprzedaży.

Robienie wyników na zimnych kontaktach, to na pewno bardzo frustrujące zadanie, zarówno dla Ciebie, jak i dla Twoich sprzedawców lub marketerów. Zobacz, jak od A do Z przeprowadzić proces konwersji na klienta.

W tym artykule zaczniemy od edukowania w celu ustanowienia pozycji autoretetu.

 

Dlaczego warto dzielić się swoją wiedzą:

 

Widzisz zostaliśmy tak przeprogramowani przez szkołę/studia, że mózg z góry zakłada, że jeśli ktoś uczy to ma autorytet.

Tak samo dzieję się z książkami, jeśli ktoś ma wydaną książkę to w głowie większości ludzi jest autorytetem. Oo wydali mu książkę w tym temacie musi wiedzieć co mówi. Parę razy sam się na tym złapałem ale gdy później zawitałem na szkoleniu takiej osoby musiałem uciekać gdzie pieprz rośnie ale wiesz co jest jeszcze gorsze. Ludzie, którzy nie znali się na temacie kupowali dalej, bo gość umiał powiedzieć wszystko w odpowiedni sposób.

I tu jest obrzydliwy sekret edukacji. To co mówisz ma 5 rzędne znaczenie. Najważniejsza jest forma. Dla potwierdzenie moich słów obejrz proszę filmik, na którym zawsze płaczę ze śmiechu.

https://www.youtube.com/watch?v=8S0FDjFBj8o (osadzić to video)

Dobre co? Genialne wręcz. Ale też straszne. Dlatego obojętnie jak mądrze by ktoś nie brzmiał, jeśli się uczysz od kogoś tak jak teraz ode mnie. Zawsze próbuj nowych rzeczy na mała skalę, wtedy nawet gdy ktoś Cię oszukał albo akurat zrobiłeś coś źle, nie stracisz poważnych sum pieniędzy.

Po wzbudzeniu autorytetu tym, że uczymy. Staramy się zaangażować widza, żeby wzbudzić wdzięczność, chęć zakupu i zaufanie. To są trzy części indoktrynacji. Wypadku sprzedaży wiedzy skup się stricte na tym, aby osoba odniosła już jakieś pierwsze efekty jeśli użyje Twoich materiałów. Daj jej jeden z Twoich sposobów. Niech sobie zarobią, niech schudną, niech szybciej czytają, niech polepszą swoje finanse. Nie ma lepszego sposobu na wzbudzenie wdzięczności niż autentycznie pomóc komuś.

Jeśli nie masz takich sposobów to nie chce Ci pomagać sprzedawać Twojej „wiedzy” ani „usług”, ponieważ klienci tylko stracą na tym a to będzie rzutowało na całą branżę wiedzową. Pomagam rzetelnym ekspertom.

Spokojnie nie mówię, że masz dawać ludziom od razu efekty jak najlepsi w Twojej branży ale posiadaj cokolwiek do pokazania i mów zgodnie z prawdą. Jak schudłem 2 kg w 2 tygodnie tym sposobem. Jak podniosłem sprzedaż o 500 zł miesięcznie w firmie mojego klienta, jak zaczęłam czytać 2 książki zamiast 1 tygodniowo. Zgodnie z prawdą i to fakt, że jesteś ekspertem.

Dobra jest jedna droga, która jest uczciwa i pozwala Ci rozkręcać biznes wiedzowy nawet jeśli do tej pory nie masz efektów, o których chcesz mówić. Zastosował ją dawno temu Michał Szafrański autor bloga jak oszczędzać pieniądze. Pokazał ludziom na żywo ścieżkę jak odkrywa nowe sposoby i jak sobie z tym radzi na co dzień. I to jest, że tak powiem jedyna opcja dla grubasa, żeby zostać trenerem personalnym. Tylko to odkrywanie musi być po pewnym czasie skuteczne.

Gdy prowadzisz sklep internetowy – Twoją opcją jest robienie tutoriali jak lepiej korzystać z produktów, które sprzedajesz. Z czym je łączyć, jak je konserwować. Musisz się zastanowić jakiego typu filmy będą najbardziej przydatne dla Twojego klienta.

Możesz też wynająć youtuberów, żeby robili to za Ciebie na platformie whitepress ale wolisz mieć kontrolę nad tą częścią Twojego biznesu. Youtuberami możesz się wspomagac.

Po dostarczeniu wartościowej wiedzy – motywujemy i inspirujemy ,aby wykreować poważniejszą więź. Muszą czuć, że autentycznie nam na nich zależy a tego się nie da udawać, chyba, że jesteś chorym socjopatą.

Zawsze uważałem, że motywacja i inspiracja jest dla tych frajerskich trenerów co tylko pierdzielą zrób zrób a to co sam robi to mówić innym, że mają zrobić. Ale byłem kolejny raz w błędzie. Nie mówię, że nie mam problemów albo, że wszystko w życiu przychodzi mi z łatwością ale zawsze przez całe życie miałem przy sobie kogoś kto mocno we mnie wierzył i wspierał w tym co robię. Większość ludzi jednak tego nie ma.

Więc kiedy kupują Twój produkt (szczególnie wiedzowy) są pełni obaw, czy im to wyjdzie, czy dadzą radę, czy są wystarczająco dobrzy. Pokaż im, że Ty autentycznie troszczysz się o ich sukces i wierzysz, że im to wyjdzie.

Nie możesz też z tym przesadzić, musi to być szczerze. Niektórzy trenerzy, którzy podłapali tę ideę brzmią jak nawiedzenie kapłani jakieś sekty w swoich nagraniach co znowu powoduje odruch wymiotny a nie autentyczne poczucie wsparcia.

Wreszcie, żeby wesprzeć proces konwersji wszystkie te rzeczy, o których rozmawialiśmy muszą być tak zaprojektowane, żeby przyciągać ich do Ciebie zamiast wciskać im Twoje usługi i produkty.

Im dalej w głąb procesu konwersji jesteś tym bardziej złożony musi być.

I mimo uroku automatyzacji nie unikaj jako firma interakcji międzyludzkich. Ponieważ internet zaczął potęgować uczucia samotności i wyalienowania, więc jak ktoś w końcu znajdzie swoje plemię to mimo, że na co dzień jest cichy i zapatrzony w swojego smartfona, chce z kimś pogadać o swojej pasji.

Widzisz sam jestem introwertykiem ale wchodząc w interakcję z Twoimi klientami masz masywne możliwości sprzedaży.

A co z moim pozycjonowaniem na autorytet pomyślisz?

JESZCZE SIĘ ZWIĘKSZY. Jak faktycznie masz pozycję autorytetu ludzie będą cały dzień chodzić i opowiadać wszystkim, że z Tobą pogadali! Autoretet z dala od ludzi jest już passe.

Siła wywoływania myśli i indoktrynacji

 

Teraz idąc naprzód. Najważniejsze, żebyś przyłożył się do procesu wywoływania myśli i indoktrynacji. Mają one dużo większą siłę niż cała reszta razem wzięta.

Możesz wybrać czerwony guzik, możesz wybrać niebieski guzik, możesz zmieniać nagłówki da Ci to jakieś tam efekty ale prawdziwy przełom nastąpi w Twoim biznesie jeśli staniesz się mistrzem wywoływania myśli i indoktrynacji.

W zasadzie wystarczy, że będziesz dobry w tym. Powiem Tak, za dobry kurs copywritingu dałbym między 200 a 500 zł(raz zapłaciłem 700 zł ale to były stare czasy), a za kurs o wywoływaniu myśli i indoktrynacji zapłacił bym nawet 5 tysiący złotych bo wiem, że to daje maksymalny efekt na każdym etapie procesu. To właśnie te dwa elementy sprawiają, że za rok, dwa(no dobra pięć) –  to Ty będziesz na szczycie swojej branży i to o Twoich metodach będzie się mówić.

 

Konwersja zwiększa się też poprzez poprawę procesu sprzedażowego

Widzisz wielu marketerów mocno przecenia proces sprzedażowy. Znaczy bez niego obojętnie co zrobisz sprzedaż będzie marna – Jednak

jeśli zrobiłeś poprzednie części dobrze to źle zrobiony proces będzie przynosił efekty. Ale skoro włożyłeś tyle wysiłku w pierwsze części dlaczego zostawić pieniądze leżące na ulicy. Dlaczego nie dopracować chociaż w podstawowym stopniu tych głupot typu jak wygląda Twoja landing page, jakie masz nagłówki,jak prowadzisz webinary, jak układasz video, jak piszesz swoje oferty, ba nawet jakich barw, obrazków używasz.

 

Zróbmy sobie taki proces trochę na żywo.

Więc po pierwsze chcesz go tak ułożyć by się wyróżnić. Nie chcesz być kolejnym nie wyróżniającym się trenerem, nie chcesz być kolejnym sklepem, który ma po prostu dobre ceny. Chcesz być kimś więcej, chcesz być barwny(nie mylić z pstrokatym albo wielokolorowym).

Najgorsze co Ci się może przydarzyć nawet od tego, że zostaniesz okrzyknięty okropnym jest być nijakim. „a kolejny wariat co będzie mi mówić jak mam żyć”

Daniel Wilczek jest inny od nich

Daniel Wilczek się o mnie troszczy

Daniel Wilczek pomoże mi dostać to czego chce.

 

W odróżnieniu od innych gości, którzy tylko wysyłają mi tysiąc maili, żebym kupił, wpychając mi do gardła ich produkty, Daniel Wilczek zadał sobie autentycznie trud aby sprawdzić czego mi potrzeba i jak najlepiej może mi służyć.

I Daniel Wilczek pomoże mi dostać to czego chcę,

więc jak to „zainstalować” w głowach ludzi.

 

Po pierwsze zawsze każdy swój biznes zaczynam od ankiety. Część odpowiedzi pomogła mi pozyskać Magdalena Balcerzak preses Heksagon group–  dzięki Madzia a część może sam w niej brałeś udział były to reklamy z ankiety.

Hej byłbyś uprzejmy mi pomóc? Zajmie Ci to pół minuty.

W tej ankiecie pytam ludzi jak im najlepiej pomóc.

Jakiej wiedzy potrzebują, z czym mają największy problem, co jest najważniejsze dla nich żeby im się dobrze uczyło, jaka forma przekazu.

Czego oczekują od obsługi klienta, jakich funkcjonalności potrzebują w produkcie, czego im brakuje w ofercie konkurencji, co według nich można zrobić lepiej.

I po tej serii pytań, analizuję odpowiedzi, wybieram najczęściej powtarzające się i daje ludziom to czego potrzebują. Święta trójca, która widzisz w moich wszystkich przekazach czyli więcej klientów, lojalni klienci i więcej czasu poprzez automatyzację to wynik dokładnego badania ale też sprawdzony przepis na rozwój firmy.

 

Nie ma nic złego w poproszeniu o pomoc, jest za to wiele zła w strzelaniu materiałami na ślepo. Po co tworzyć kontent na tematy, które nikogo nie obchodzą? Albo nikomu nie pomogą. Zapytaj swoich klientów co możesz zrobić lepiej większość będzie wniebowzięta, że kogoś autentycznie obchodzi ich dobro.

Jeśli udzielą Ci odpowiedzi, obowiązkowo daj im prezent z zaskoczenia, który według Twojej najlepszej wiedzy im pomoże najlepiej jakby odpowiadała możliwym odpowiedziom z Twojej ankiety. W leadClient możemy Ci zaprogramować taki proces, że w zależności od tego, którą opcję w ankiecie klient wybierze taki pojawi mu się film z prezentem.

W ten sposób zanim w ogóle kupią coś od Ciebie już wiedzą, że się o nich troszczysz i że jesteś w stanie im pomóc.

I pokazujesz to przez działanie, nie tylko pieprzeniem o tym w materiałach.

Stopniując to jak bardzo zależy Ci na ludziach, sprawiasz, że jeszcze bardziej chcą być Twoim klientem. Na początku pytasz ich o zdanie i pomagasz im ile się da za darmo ale nie przesadzasz, kiedy już skorzystają z jakiejś Twojej propozycji starasz się przewidzieć ich potrzeby(najlepiej dzięki ankiecie!) i dajesz im coś co nazywa się over delivery.

Czyli prezenty, których nikt się nie spodziewał. Jak na przykład szkolenie za 300 zł gratis do książki. Jestem ciekawy ilu z was pędem wróciło na górę książki szukać znowu linka do tej oferty, która teraz okazała się być prezentem. Dobra nie musisz szukać po książce, szanuje Twój czas przekleje Ci ten fragment –

A moment już zabrnąłem w to jak sprawić, żeby klienci powracali do Ciebie a miała być konwersja tylko.

 

Jeśli podobało Ci się i uważasz za przydatne to co przeczytałeś zapraszam do zakupu książki gdzie znajdziesz więcej tego typu wiedzy na danielwilczek.pl/ksiazka 🙂

Skutecznych Łowów.